„Góry porzucić trzeba…” - ORATORIUM IM. BŁ. KS. BRONISŁAWA MARKIEWICZA
BALE W KARNAWALE

BALE W KARNAWALE

Na zakończenie karnawału w naszym Oratorium odbył się wielki bal. Dzieci długo czekały na ten...

Odpust parafialny

Odpust parafialny

We wtorek 30 stycznia dzieci z naszego Oratorium wzięły udział we Mszy Świętej odpustowej ku czci...

Oratorianie podziękowali Babciom i Dziadkom

Oratorianie podziękowali Babciom i Dziadkom

24 stycznia do naszego Oratorium zawitali wyjątkowi goście. Przybyli do nas Babcie i Dziadkowie...

Warsztaty ceramiczne

Warsztaty ceramiczne

W minionym tygodniu dzieci z naszego Oratorium kolejny raz wzięły udział w warsztatach...

W Oratorium jak w domu - Wigilia 2017

W Oratorium jak w domu - Wigilia 2017

16.12.2017 r. w toruńskim Oratorium odbyła się coroczna Wigilia. Jest to wyjątkowa uroczystość,...

  • BALE W KARNAWALE

    BALE W KARNAWALE

    czwartek, 15, luty 2018 09:32
  • Odpust parafialny

    Odpust parafialny

    środa, 31, styczeń 2018 17:42
  • Oratorianie podziękowali Babciom i Dziadkom

    Oratorianie podziękowali Babciom i Dziadkom

    środa, 31, styczeń 2018 17:33
  • Warsztaty ceramiczne

    Warsztaty ceramiczne

    środa, 31, styczeń 2018 17:21
  • W Oratorium jak w domu - Wigilia 2017

    W Oratorium jak w domu - Wigilia 2017

    poniedziałek, 22, styczeń 2018 21:56

„Góry porzucić trzeba…”

Ostatniego dnia pobytu na Podhalu przywitał nas słoneczny poranek. Pobudka była dość wcześnie, następnie pyszne śniadanko, pobranie prowiantu na drogę i pakowanie naszych bagaży. W niejednym oku zakręciła się łezka, żal było odjeżdżać… tak tu było cudownie. Piękne górskie krajobrazy, słoneczna pogoda, pyszne jedzonko. „Góry porzucić trzeba” – słowa tej piosenki góralskiej pięknie oddają nasze uczucia, kiedy nadszedł dzień pożegnania z urokliwą miejscowością Ząb.

Punktualnie o godz. 9.00 Pan Zygmunt odpalił maszynę i obraliśmy azymut na Toruń. Po kilku godzinach jazdy zatrzymaliśmy się w Częstochowie na odpoczynek i na nawiedzenie Sanktuarium na Jasnej Górze.  Była to okazja do podziękowania Bożej Opatrzności oraz Matce Bożej za bezpieczny przebieg naszego odpoczynku w górach. Po godzinnej przerwie ruszyliśmy do Grodu Kopernika. Na miejscu byliśmy po godz. 19.00. Na Rybakach czekali na nas, nasi kochani rodzice. Po 10 dniowej rozłące padliśmy sobie w mocne ramiona. Istotnie żal było, że ten czas tak szybko minął. Nasze uczucia oddaje ta pieśń, która towarzyszyła oratoryjnym kolonistom podczas wypoczynku na Podhalu.

 

Góralu, czy ci nie żal

Odchodzić od stron ojczystych,

Świerkowych lasów i hal

I tych potoków srebrzystych?

 

Góralu, czy ci nie żal,

Góralu, wracaj do hal!

 

A góral na góry spoziera

I łzy rękawem ociera,

Bo góry porzucić trzeba,

Dla chleba, panie dla chleba.

 

Góralu, wróć się do hal,

W chatach zostali ojcowie;

Gdy pójdziesz od nich hen w dal

Cóż z nimi będzie, kto powie?

 

A góral jak dziecko płacze:

Może już ich nie zobaczę;

I starych porzucić trzeba,

Dla chleba, panie, dla chleba.