„Góry porzucić trzeba…” - ORATORIUM IM. BŁ. KS. BRONISŁAWA MARKIEWICZA
Odlotowy seans w Cinema City

Odlotowy seans w Cinema City

W minionym tygodniu grupa oratoryjna wraz z księdzem Piotrem  wybrała się na seans filmowy...

MICHAYLAND – FANTASTYCZNE  MIASTECZKO DZIECIAKÓW

MICHAYLAND – FANTASTYCZNE MIASTECZKO DZIECIAKÓW

Już po raz XXIV  park na Bydgoskim Przedmieściu stał się miejscem rodzinnej integracji. 02...

Zawody wędkarskie

Zawody wędkarskie

26 maja nad Martówką odbyły się jedenaste zawody wędkarskie organizowane przez Koło PZW przy...

Integracyjny grill

Integracyjny grill

W czwartek, 24 maja Studenci  ze Wspólnoty akademickiej  „ŹRÓDŁO”  zaprosili Nas na wspaniałego i...

Kochamy Polskę!!!

Kochamy Polskę!!!

W tygodniu poprzedzającym Majówkę nasi wychowankowie w pracach plastycznych wyrażali miłość do...

  • Odlotowy seans w Cinema City

    Odlotowy seans w Cinema City

    wtorek, 19, czerwiec 2018 13:54
  • MICHAYLAND – FANTASTYCZNE  MIASTECZKO DZIECIAKÓW

    MICHAYLAND – FANTASTYCZNE MIASTECZKO DZIECIAKÓW

    niedziela, 10, czerwiec 2018 19:17
  • Zawody wędkarskie

    Zawody wędkarskie

    poniedziałek, 28, maj 2018 16:18
  • Integracyjny grill

    Integracyjny grill

    poniedziałek, 28, maj 2018 16:17
  • Kochamy Polskę!!!

    Kochamy Polskę!!!

    poniedziałek, 07, maj 2018 14:40

„Góry porzucić trzeba…”

Ostatniego dnia pobytu na Podhalu przywitał nas słoneczny poranek. Pobudka była dość wcześnie, następnie pyszne śniadanko, pobranie prowiantu na drogę i pakowanie naszych bagaży. W niejednym oku zakręciła się łezka, żal było odjeżdżać… tak tu było cudownie. Piękne górskie krajobrazy, słoneczna pogoda, pyszne jedzonko. „Góry porzucić trzeba” – słowa tej piosenki góralskiej pięknie oddają nasze uczucia, kiedy nadszedł dzień pożegnania z urokliwą miejscowością Ząb.

Punktualnie o godz. 9.00 Pan Zygmunt odpalił maszynę i obraliśmy azymut na Toruń. Po kilku godzinach jazdy zatrzymaliśmy się w Częstochowie na odpoczynek i na nawiedzenie Sanktuarium na Jasnej Górze.  Była to okazja do podziękowania Bożej Opatrzności oraz Matce Bożej za bezpieczny przebieg naszego odpoczynku w górach. Po godzinnej przerwie ruszyliśmy do Grodu Kopernika. Na miejscu byliśmy po godz. 19.00. Na Rybakach czekali na nas, nasi kochani rodzice. Po 10 dniowej rozłące padliśmy sobie w mocne ramiona. Istotnie żal było, że ten czas tak szybko minął. Nasze uczucia oddaje ta pieśń, która towarzyszyła oratoryjnym kolonistom podczas wypoczynku na Podhalu.

 

Góralu, czy ci nie żal

Odchodzić od stron ojczystych,

Świerkowych lasów i hal

I tych potoków srebrzystych?

 

Góralu, czy ci nie żal,

Góralu, wracaj do hal!

 

A góral na góry spoziera

I łzy rękawem ociera,

Bo góry porzucić trzeba,

Dla chleba, panie dla chleba.

 

Góralu, wróć się do hal,

W chatach zostali ojcowie;

Gdy pójdziesz od nich hen w dal

Cóż z nimi będzie, kto powie?

 

A góral jak dziecko płacze:

Może już ich nie zobaczę;

I starych porzucić trzeba,

Dla chleba, panie, dla chleba.