„Góry porzucić trzeba…” - ORATORIUM IM. BŁ. KS. BRONISŁAWA MARKIEWICZA
Wizyta w Sejmie

Wizyta w Sejmie

Ten wrześniowy tydzień rozpoczęliśmy  od podróży do Warszawy, a dokładniej do polskiego...

Powitanie roku szkolnego w Oratorium

Powitanie roku szkolnego w Oratorium

Dnia 11  września uczestniczyliśmy we Mszy Św. odprawionej w intencji rozpoczęcia roku...

Sposób na nudę z ora - c.d.

Sposób na nudę z ora - c.d.

Za nami ostatni tydzień półkolonii i zarazem wakacji. Ten tydzień był pełen wrażeń ekscytacji,...

Sposób na nudę z Ora

Sposób na nudę z Ora

Początek roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami, ale w Oratorium jeszcze nikt o tym nie...

Zmiany personalne w toruńskim Oratorium

Zmiany personalne w toruńskim Oratorium

Połowa wakacji to zmiany personalne w toruńskim Oratorium. Ks. Krzysztof Winiarski po 11 latach...

  • Wizyta w Sejmie

    Wizyta w Sejmie

    czwartek, 21, wrzesień 2017 15:40
  • Powitanie roku szkolnego w Oratorium

    Powitanie roku szkolnego w Oratorium

    czwartek, 21, wrzesień 2017 15:37
  • Sposób na nudę z ora - c.d.

    Sposób na nudę z ora - c.d.

    poniedziałek, 04, wrzesień 2017 15:04
  • Sposób na nudę z Ora

    Sposób na nudę z Ora

    środa, 30, sierpień 2017 15:59
  • Zmiany personalne w toruńskim Oratorium

    Zmiany personalne w toruńskim Oratorium

    wtorek, 01, sierpień 2017 12:45

„Góry porzucić trzeba…”

Ostatniego dnia pobytu na Podhalu przywitał nas słoneczny poranek. Pobudka była dość wcześnie, następnie pyszne śniadanko, pobranie prowiantu na drogę i pakowanie naszych bagaży. W niejednym oku zakręciła się łezka, żal było odjeżdżać… tak tu było cudownie. Piękne górskie krajobrazy, słoneczna pogoda, pyszne jedzonko. „Góry porzucić trzeba” – słowa tej piosenki góralskiej pięknie oddają nasze uczucia, kiedy nadszedł dzień pożegnania z urokliwą miejscowością Ząb.

Punktualnie o godz. 9.00 Pan Zygmunt odpalił maszynę i obraliśmy azymut na Toruń. Po kilku godzinach jazdy zatrzymaliśmy się w Częstochowie na odpoczynek i na nawiedzenie Sanktuarium na Jasnej Górze.  Była to okazja do podziękowania Bożej Opatrzności oraz Matce Bożej za bezpieczny przebieg naszego odpoczynku w górach. Po godzinnej przerwie ruszyliśmy do Grodu Kopernika. Na miejscu byliśmy po godz. 19.00. Na Rybakach czekali na nas, nasi kochani rodzice. Po 10 dniowej rozłące padliśmy sobie w mocne ramiona. Istotnie żal było, że ten czas tak szybko minął. Nasze uczucia oddaje ta pieśń, która towarzyszyła oratoryjnym kolonistom podczas wypoczynku na Podhalu.

 

Góralu, czy ci nie żal

Odchodzić od stron ojczystych,

Świerkowych lasów i hal

I tych potoków srebrzystych?

 

Góralu, czy ci nie żal,

Góralu, wracaj do hal!

 

A góral na góry spoziera

I łzy rękawem ociera,

Bo góry porzucić trzeba,

Dla chleba, panie dla chleba.

 

Góralu, wróć się do hal,

W chatach zostali ojcowie;

Gdy pójdziesz od nich hen w dal

Cóż z nimi będzie, kto powie?

 

A góral jak dziecko płacze:

Może już ich nie zobaczę;

I starych porzucić trzeba,

Dla chleba, panie, dla chleba.