Siabada „Mydełko Fa” - ORATORIUM IM. BŁ. KS. BRONISŁAWA MARKIEWICZA
Pożegnania nadszedł czas

Pożegnania nadszedł czas

Dziewiątego dnia naszych kolonii po śniadaniu i porannej modlitwie ruszyliśmy do średniowiecznej...

Odkrywamy podziemny świat

Odkrywamy podziemny świat

Małymi kroczkami nasza kolonia dobiega końca. Dzisiaj mimo górzystych terenów wokół nas...

Kolonijny powrót do przeszłości

Kolonijny powrót do przeszłości

Po bogatych przeżyciach dnia wczorajszego, w dniu dzisiejszym z wielkim zapałem i radością w...

Dinozaury w Bałtowie

Dinozaury w Bałtowie

Kolejny dzień naszej przygody w Górach Świętokrzyskich zaczęliśmy tradycyjnie od porannej...

Niedzielny relaks na świeżym powietrzu

Niedzielny relaks na świeżym powietrzu

W niedzielę po śniadaniu i porannej modlitwie odświętnie ubrani wyruszyliśmy na mszę świętą do...

  • Pożegnania nadszedł czas

    Pożegnania nadszedł czas

    piątek, 27, lipiec 2018 22:02
  • Odkrywamy podziemny świat

    Odkrywamy podziemny świat

    środa, 25, lipiec 2018 23:15
  • Kolonijny powrót do przeszłości

    Kolonijny powrót do przeszłości

    wtorek, 24, lipiec 2018 22:23
  • Dinozaury w Bałtowie

    Dinozaury w Bałtowie

    wtorek, 24, lipiec 2018 15:19
  • Niedzielny relaks na świeżym powietrzu

    Niedzielny relaks na świeżym powietrzu

    poniedziałek, 23, lipiec 2018 20:43

Siabada „Mydełko Fa”

Piosenkę pt. „Mydełko Fa” znają chyba wszyscy, ale jak się robi mydełko tylko nieliczni. W piątek, 17 listopada 2017 r., w naszym Oratorium odbyły się warsztaty tworzenia niepowtarzalnych mydełek glicerynowych.

Najpierw każdy z nas wybrał sobie foremkę do mydełka. Na dno foremki wsypaliśmy brokaty lub inne posypki typu kawa, płatki owsiane. Gdy mieliśmy już brokat i  inne posypki w foremce, wtedy zadbaliśmy o zapach naszego mydełka. I tu mieliśmy do wyboru następujące zapach: wiśni, zielonej herbaty i czekolady. Większość z nas wybrała oczywiście zapach czekolady. Wystarczyło parę kropel na brokat i już było czuć piękny zapach.  Następnie do  foremek wleliśmy rozgrzaną bazę glicerynową. Każdy z nas dostał małego misi, którego zatopił w glicerynie. Tak przygotowane mydełka trafiły do … „lodówki”, gdzie stwardniały. Po wyjęciu z foremki mydełko było gotowe. Każdy z nas oglądał i podziwiał swoje małe cudeńko. Jednak to nie wszystko. Następnie każdy z nas zapakował swoje mydełko do foli i ozdobił kolorową wstążką.

Tak zapakowane pełne brokatu i z miśkiem mydełko nadje się na prezent dla mamy, siostry, kuzynki albo najlepszej koleżanki, nawet tej, która ma wrażliwą skórę.

Zajęcia zakończyliśmy bardzo zadowoleni i nauczeni, że nawet jak nie będzie mydła w sklepie my brudni chodzić nie będziemy.

*Warsztaty finansowane były ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu w ramach realizacji zadnia pt.: „Obietnice dla ziemi”.