Historia - ORATORIUM IM. BŁ. KS. BRONISŁAWA MARKIEWICZA

Historia

Rys historyczny działalności Oratorium „Dusza dziecka jest jak gleba nie zaorana. Umiej ją uprawiać, a wyda plon stokrotny” – oto myśl bł. ks. Bronisława Markiewicza, założyciela Zgromadzenia św. Michała Archanioła, Patrona Oratorium i współpatrona parafii na toruńskich Rybakach. A właśnie wiele dzieci o duszy nie tylko nie zaoranej, ale zatrutej alkoholizmem i narkomanią, a przede wszystkim brakiem miłości, mieszkało i mieszka na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu. Dlatego Księża Michalici, zgodnie z ideą swego patrona, postanowili założyć na Rybakach Oratorium dla takich dzieci. Była to odpowiedź na społeczne potrzeby środowiska lokalnego, na patologię i dysfunkcyjność rodzin, wśród których mieszkały i mieszkają dzieci, nasi przyszli i obecni wychowankowie. Ks. prof. dr hab. Czesław Kustra, ówczesny proboszcz parafii na Rybakach, zapytany, jak doszło do powstania placówki duszpastersko-wychowawczej, jakie były inspiracje i inicjatywy, wspomina: „Kiedy objąłem w parafii funkcję proboszcza, stwierdziłem z przerażeniem, że dzieci zgromadzonych wokół niej praktycznie nie ma, że jest to parafia ludzi starszych. Były dzieci, ale biegające w okolicznym parku, narażone na złe wpływy otoczenia, zaniedbane, obojętne religijnie. Dlatego wraz z ks. Józefem Ślusarczykiem, wówczas katechetą w Centrum Kształcenia Ustawicznego i innymi współbraćmi w kapłaństwie postanowiliśmy założyć oratorium. Parafia ofiarowała kilka pomieszczeń, postanowiła płacić za wodę, prąd, ogrzewanie i to było wszystko, co mogliśmy dać. Ale mogliśmy też dać swoją miłość i swoją pracę. I tak to się zaczęło”. A zaczęło się na dobre 29 września, w dniu św. Michała, w 1993 roku. Tego dnia JE ks. Biskup Andrzej Suski poświęcił nową placówkę i dokonał jej otwarcia. Powiedział wtedy: „Serdecznie gratuluję pięknej inicjatywy pracy z dziećmi w oratorium parafialnym i życzę satysfakcji oraz radości z tej działalności”. Byli przy tym ks. Józef Ślusarczyk, pierwszy dyrektor Oratorium i ówczesny proboszcz parafii, ks. Kustra, obecnie wykładowca na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i w Wyższym Seminarium Duchownym. Jak zaczynaliśmy? Na początku było 12 wychowawców wolontariuszy oraz 39 dzieci. Wydaje się to niewiele, bo obecnie zapisało się do placówki około 150 dzieci, a przez te lata około tysiąca. Ale od czegoś trzeba było zacząć. Grupa ludzi zaufała Bogu, zaufała patronowi naszej świątyni i parafii, św. Michałowi Archaniołowi i podjęła tę wspaniałą, choć czasem niewdzięczną pracę. Na początku nie było łatwo. Aby realizować nasze cele i znaleźć pomoc, w 1994 r. powstało Stowarzyszenie Opieki nad Dziećmi Opuszczonymi i po opracowaniu statutu uzyskaliśmy osobowość prawną. Teraz trochę historii. Przez te 15 lat działalności Oratorium jej proboszczami byli ks. Czesław Kustra i obecny proboszcz, ks. Piotr Bieniek. Funkcję Dyrektora Oratorium sprawowali kolejno: ks. Józef Ślusarczyk, ks. Krzysztof Bochenek, ks. Józef Gibała i obecny dyrektor placówki – ks. Krzysztof Winiarski. Każdy z nich włożył ogromny wkład w działalność Oratorium, każdy dążył do tego, aby dziecko czuło się tu szczęśliwie. Przez cały czas istnienia placówki następowała adaptacja starych pomieszczeń do nowych celów. Remontowano kotłownię, przygotowywano miejsce na siłownię, której otwarcie nastąpiło w 1995 roku, powstała nowa jadalnia, kuchnia i stołówka. Powstała biblioteka oratoryjna, która w dwóch pomieszczeniach zgromadziła wiele książek. Dzieci własnymi rękami wynosiły gruz, pomagały malować i dekorować pomieszczenia socjalne i terapeutyczne, miały satysfakcję, że dzięki ich własnej pracy powstaje ich nowy, coraz piękniejszy „drugi dom”. Mówiąc o pracy profilaktyczno-wychowawczej trzeba przypomnieć, że od początku istnienia Oratorium dzieci spędzały wakacje letnie i zimowe na koloniach. Pierwsze odbyły się w Łodygowicach Górnych koło Żywca w 1994 r. Pojechało 39 wychowanków. Od tej pory co roku odbywały się wakacje letnie i zimowe, a dzieci były w Ujanowicach k. Nowego Sącza, w Warszawie, w Pewli Małej, w Kołobrzegu, w Ustce, w Goręczynie na Pojezierzu Kaszubskim, w Besku k. Krosna, w Jasieniu w Bieszczadach, w samym Krośnie, a zwiedziły chyba całą Polskę, skoro poznały Kraków, Zakopane, Nowy i Stary Sącz, Biecz, Sanok i wiele innych miejscowości. Na koloniach tych nie tylko bawiły się, ale uczestniczyły w zajęciach terapeutycznych opartych na metodzie Weroniki Sherborne, na profilaktyce uzależnień, na programie według „Małego Księcia”. Na tej podstawie powstał program autorski p. mgr Anny Lewandowskiej i ks. Józefa Gibały, na którym będziemy się opierać w dalszym ciągu naszej pracy z dziećmi. Prezentowane w tej pracy przykłady zajęć stymulacyjno-terapeutycznych mają pomóc młodym ludziom uniknąć uzależnienia od alkoholu, narkotyków, nikotyny i innych środków zmieniających świadomość. Na koloniach wiele czasu poświęcaliśmy też zajęciom sportowym, aby zachęcić dzieci do dbania o zdrowie i propagować ciekawe i pożyteczne spędzanie czasu wolnego. Szczególnie w ostatnich latach dzieci wiele czasu spędzały na lodowisku, otrzymaliśmy nowy sprzęt na siłownię, ruszyły zajęcia piłki nożnej i siatkówki, zaczęliśmy brać udział w olimpiadach, a przecież rozwój fizyczny człowieka to jeden z elementów wychowawczych pedagogiki ks. Bronisława Markiewicza. Oratorium nie jest jednak i nie może być samotną wyspą na morzu parafii. Odwiedzali nas Księża Biskupi. Bardzo pomagał i interesował się nami śp. ks. Biskup Jan Chrapek w czasach, gdy był biskupem pomocniczym toruńskiej diecezji. Temu zresztą nie ma się co dziwić, bo ks. Biskup Jan jako dawny michalita i były Generał naszego Zgromadzenia wiedział doskonale, że Oratoria to kontynuacja dzieła ks. Bronisława Markiewicza. Obecny Ordynariusz ks. Biskup Andrzej Suski specjalnie chyba ukochał nasze Oratorium, bo często u nas gościł i gości nie tylko na wigilii, ale i na wielu imprezach, np. sztukach teatralnych wystawianych przez dzieci, na otwarciu siłowni, na Jubileuszu X-lecia itd. Poza tym gościliśmy w naszych murach ks. Biskupa Józefa Szamockiego oraz biskupa włocławskiego, JE ks. Bronisława Dembowskiego. Często odwiedzali naszą placówkę Przełożeni Generalni Zgromadzenia św. Michała Archanioła, O. Kazimierz Tomaszewski i obecny O. Generał, ks. Kazimierz Radzik. Gościli u nas również artyści. Byli to „Skaldowie”, Eleni, Violetta Villas, Krzysztof Krawczyk, niewidomy gitarzysta Zygmunt Romanowski z Krakowa, kolędnicy ze Słupska oraz klerycy z zespołu MICHAEL. Dzięki inicjatywie Oratorium te przeżycia religijno-artystyczne na długo pozostaną w pamięci dzieci i starszych parafian. Jakie formy działalności prowadziliśmy przez te 15 lat? Poza tradycyjnymi obchodami Dnia Matki czy Dnia Edukacji Narodowej (Dzień Nauczyciela), do kalendarza świąt weszły na stałe wigilia świąt Bożego Narodzenia, Wielkanoc, święto patrona naszej parafii św. Michała Archanioła oraz święto patrona Oratorium, bł. ks. Bronisława Markiewicza. Szczególnie uroczysta jest wigilia, w czasie której gromadzą się dzieci, sponsorzy, nauczyciele i wychowawcy, kapłani i siostry zakonne pracujące w naszej parafii, ks. Biskup. Dzieliliśmy się zawsze opłatkiem, składaliśmy sobie życzenia, przyjeżdżał św. Mikołaj z prezentami. Były też inne imprezy okolicznościowe, np. pieczenie ziemniaka, Andrzejki, Mikołajki, Dzień Zakochanych, spotkania dla darczyńców. Obchodziliśmy też święta patriotyczne, np. z okazji Dnia Niepodległości w listopadzie dzieci brały udział w konkursie recytatorskim. Bardzo przeżywaliśmy nadanie w 1993 r. p. Rybickiej Krzyża Zasługi AK, odwiedzaliśmy miejsca pamięci narodowej. Na osobną uwagę zasługuje MICHAYLAND, który z małej imprezy parafialnej (pierwszy w 1994 r. z okazji Dnia Dziecka) stał się imprezą ogólnotoruńską. Bardzo często honorowy patronat nad nią obejmują JE ks. Biskup Ordynariusz Andrzej Suski i Prezydent Miasta Torunia Pan Michał Zaleski oraz Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego . Zawsze jest ponad 40 stanowisk, np. tramwaj konny, dmuchany zamek, wizyta żużlowców, pokazy policji, wojska i straży pożarnej, a także pokazy rakiet i balonów wykonanych przez dzieci w modelarni Oratorium. Zawsze były występy różnych zespołów tanecznych, wokalnych, sportowych i innych, np. zespół ludowy „Kujawiacy”, zespół z Mongolii, AIKIDO i wiele innych. zawsze było też losowanie nagród loterii fantowej, ponad 1000 losów. Od początku historii „Michaylandu” czyli „Fantastycznego Miasteczka dzieciaków” było ogromne zainteresowanie, a frekwencja sięgała kilkunastu tysięcy dzieci i ich rodziców. Od początku działania Oratorium pracowały u nas różne koła zainteresowań. Było i jest ich tak wiele (np. kroku i szycia, kulinarne, plastyczne), że omówię tylko niektóre. Są zajęcia z cyklu „Komputery w edukacji”, na których dzieci obok popularnych i lubianych gier komputerowych poznawały zasady obsługi komputera i zdobywały wiele fachowych wiadomości z tej dziedziny. Obecnie powstała pracownia komputerowa z prawdziwego zdarzenia. Zdajemy sobie sprawę, że przyszłość to komputery i automatyka, dlatego próbujemy nauczyć naszych wychowanków podstaw tych dziedzin. Ale że nie samym chlebem żyje człowiek – przy naszej placówce istniało także i istnieje nadal koło teatralne. Dzieci i młodzież z Oratorium przez 15 lat wystawiła około 60 przedstawień. Były to nie tylko bajki dla dzieci typu „Jaś i Małgosia” czy „Świat bajek Brzechwy”, ale i „Męka Pańska” czy „Jasełka”, a niedługo czas będzie na poważniejsze sztuki, np. „Judasz z Iskariotu”. Trzeba dodać, że nie ograniczaliśmy naszych występów do Oratorium czy parafii, ale występowaliśmy w Miejskim Przedszkolu Nr 10 na Rubinkowie, w Szopce na Starym Rynku, w Miejskim Domu Kultury w Toruniu czy na przeglądach artystycznych na różnych imprezach. Trzeba też pamiętać o modelarni, której podopieczni zdobyli dziesiątki dyplomów i nagród, nawet w zawodach o randze Mistrzostw polski. Prężnie działało koło sportowo-turystyczne. Poza ćwiczeniami na siłowni było wiele rajdów rowerowych, co wiązało się z poznaniem walorów turystycznych okolic Torunia i pobliskich miejscowości. Rowerami byliśmy kilkakrotnie w Górsku, w Piwnicach, w Golubiu Dobrzyniu. Autokarem byliśmy w Grudziądzu, w Ciechocinku, w Laskowicach (muzeum misyjne O. Werbistów), w Licheniu, w Parku Dinozaurów koło Żnina, w Biskupinie i w wielu innych miejscowościach. Jakie były i są nadal cele i zadania naszej placówki? Chcieliśmy spowodować aktywizowanie prawidłowego rozwoju psychofizycznego oraz kreować twórczą i aktywną postawę dzieci i młodzieży z rodzin patologicznych, zagrożonych alkoholizmem i narkomanią, a w większości biednych, żyjących w warunkach podwyższonego ryzyka. Chcieliśmy ich nauczyć odrzucać aspołeczne zachowania i stosować asertywność. Prowadzone zajęcia stymulacyjno-terapeutyczne były dla naszych wychowanków okazją do: -        nabierania pewności siebie i harmonii z innymi, -        mobilizacji do pokonywania trudności, do sprawdzania się w trudnych sytuacjach, -        do odróżniania dobra od zła, -        do radzenia sobie ze stresem, -        do stworzenia sobie pozytywnego poglądu na świat. Przede wszystkim jednak chcieliśmy tym dzieciom i młodzieży stworzyć drugi, a czasem pierwszy dom, w którym wiedzieli, że są kochani i potrzebni. Było i jest to miejsce, gdzie można spokojnie odrobić pracę domową, poradzić się w razie trudności nauczyciela, gdzie można bawić się i pożytecznie spędzać wolny czas oraz spożywać posiłki. Co roku w naszym Oratorium zjawiali się studenci toruńskich uczelni, którzy odbywali u nas praktyki. Byli to słuchacze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika z Wydziału Pedagogiki oraz Wydziału Pedagogiki Chrześcijańskiej, a także uczniowie Policealnej Szkoły Służb Pracowników Socjalnych, którzy realizowali u nas tzw. „Projekty Socjalne”. Dla tych ludzi praktyczne zetknięcie się z dziećmi i młodzieżą z rodzin patologicznych i ich problemami było dobrą szkołą dla przyszłych pedagogów i nauczycieli. O naszej placówce i jej metodach działania powstały też prace naukowe, bo – jak powiedział o niej kiedyś ks. Biskup Andrzej Suski – Oratorium im. bł. ks. Bronisława Markiewicza jest na terenie Torunia placówką wzorcową. Pisał o nas ks. Prof. dr hab. Czesław Kustra w książce pt. „Oratoria jako forma opieki wychowawczej we współczesnej parafii”. Powstało też bardzo wiele prac dyplomowych i magisterskich Tak wyglądają w wielkim skrócie dzieje naszego Oratorium.